Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2015

Torcik kokosowo-cytrynowy


Torcik to według mnie młodszy brat tortu-jedna warstwa ciasta, bez przełożenia, ale za to posmarowana kremem z wierzchu ;) Ciasto to taki inny biszkopt-z dodatkiem oleju kokosowego (koniecznie virgin, rafinowany nie ma smaku i aromatu kokosa!), który sprawia, że jest wilgotne i piankowe, po prostu pyszne :) Do tego dużo skórki z cytryny i krem śmietankowy z wiórkami kokosowymi... Mniam!


SKŁADNIKI:
(torcik o średnicy 18 cm)

CIASTO

4 jajka
3/4 szklanki cukru
pół szklanki roztopionego oleju kokosowego (przestudzonego)
3/4 szklanki maki
skórka starta z jednej cytryny
sok z jednej cytryny

KREM

300 ml śmietanki 36%
łyżeczka cukru pudru

DODATKOWO

wiórki kokosowe, do oprószenia tortu
wisienki koktajlowe

Przygotowujemy ciasto: dno tortownicy o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia, piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Jajka ubijamy z cukrem na wysokich obrotach miksera. Gdy zwiększą objętość i masa stania się jasna i puszysta, cienką strużką wlewamy olej, cały czas miksując, tylko do połączenia. Przesiewamy do masy mąkę, dodajemy sok z cytryny i skórkę i mieszamy delikatnie rózgą kuchenną. Pieczemy w 180 stopniach przez 40 minut. Studzimy.
Przygotowujemy krem: Śmietankę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodając łyżeczkę cukru pudru.
Składamy tort: Ciasto przekładamy na paterę, smarujemy wierzch i boki kremem (odkładamy 1/4 kremu do rękawa cukierniczego z tylką (u mnie Wilton 1M), obsypujemy wiórkami kokosowymi. Z reszty kremu wyciskamy rozetki, każdą dekorujemy wisienką koktajlową.

Smacznego :)




piątek, 13 listopada 2015

Tort czekoladowo-chałwowy


Tort chałwowy kojarzy mi się z zimą :) A ponieważ już nieśmiało zaczynam o niej myśleć (za tydzień zagniatam ciasto na piernik dojrzewający-nie przegapcie tego terminu, jeśli też macie go w planach ;)), to pomyślałam o połączeniu chałwy z żurawiną. Ciasto czekoladowe z dodatkiem majonezu (tak, majonezu :D) jest wilgotne, pieczemy je bez termoobiegu, aby nie wyschło. Do tego krem na bazie śmietany kremówki, o wiele lżejszy niż kremy budyniowo-maślane, które są zwykle proponowane do tortów chałwowych. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje! :)


SKŁADNIKI:
(tort o średnicy 20 cm*)

CIASTO CZEKOLADOWE

2 szklanki mąki
3/4 szklanki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 jajka
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki majonezu
1/4 szklanki mleka

KREM CHAŁWOWY Z ŻURAWINĄ

500 ml śmietany 36% (nie polecam zastępować "trzydziestką")
łyżka cukru pudru
300 g chałwy (może być waniliowa, ja użyłam klasycznej)
garść suszonej żurawiny

GANACHE

100 g czekolady gorzkiej
50 g śmietany kremówki

DODATKOWO

żurawina, do dekoracji


Przygotowujemy ciasto: Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni bez termoobiegu. Dno tortownicy o średnicy 20 cm wykładamy papierem do pieczenia. Mąke, kakao i proszek przesiewamy do miski, odkładamy. Jajka ubijamy z cukrem na jasną, puszystą masę. Do jajek dodajemy majonez, mieszamy rózgą kuchenną, do połączenia. Wsypujemy przesiane składniki, mieszamy delikatnie rózgą, na koniec wlewamy mleko i mieszamy. Ciasto przelewamy do tortownicy i pieczemy w 160 stopniach przez 50 minut. Studzimy całkowicie.
Przygotowujemy krem: Chałwę kruszymy jak najdrobniej (najłatwiej zrobić to palcami). Śmietanę ubijamy na wysokich obrotach na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder. Do sztywnej kremówki dodajemy pokruszoną chałwę i żurawinę, mieszamy delikatnie szpatułką.
Składamy tort: Ostudzone ciasto wyjmujemy z tortownicy, ścinamy górkę, która wyrosła na górze i przekrajamy na trzy blaty. Pierwszy blat kładziemy na paterze, smarujemy 1/3 kremu. przykrywamy kolejnym blatem, smarujemy połową pozostałego kremu, przykrywamy trzecim blatem i smarujemy wierzch i boki tortu resztą masy chałwowej. Tort wstawiamy do lodówki na około godzinę.
Przygotowujemy ganache: Czekoladę i śmietanę kremówkę roztapiamy w kąpieli wodnej, mieszając co jakiś czas, aż powstanie, gładki, błyszczący sos. Studzimy do lekkiego zgęstnienia. Schłodzony tort polewamy lekko ciepłym ganache i znów chłodzimy przez około pół godziny. Dekorujemy żurawiną.

Smacznego :)

*ja użyłam tortownicy o średnicy 15 cm, jeśli zależy Wam na wysokim torcie należy surowe ciasto podzielić na trzy i piec w trzech tortownicach o średnicy 15 cm.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Tort Pumpkin Spice Latte


Pumpkin Spice Latte to słynna kawa z sieci Starbucks, której nieodzownym składnikiem jest dyniowo-korzenny syrop. W tym torcie próbuję odtworzyć jej smak :) Wilgotne dyniowe ciasto z dodatkiem cynamonu i gałki muszkatołowej, krem kawowy i odrobina karmelu-czy to nie brzmi pysznie? :D


SKŁADNIKI:
(tort o średnicy 18 cm)

CIASTO DYNIOWE

300 g dyni
2 szklanki mąki
łyżeczka cynamonu
łyżeczka gałki muszkatołowej
łyżeczka sody oczyszczonej
łyżeczka proszku do pieczenia
3/4 szklanki oleju 
3/4 szklanki cukru
3 jajka

KREM KAWOWY

500 g sera białego, zmielonego trzykrotnie (takiego jak na sernik)
łyżka masła, miękkiego
250 g mascarpone
dwie łyżki cukru pudru
dwie łyżki kawy rozpuszczonej w minimalnej ilości wody
szczypta soli

DODATKOWO

sos karmelowy (domowej roboty* lub gotowy)
orzechy włoskie, do dekoracji

Przygotowujemy dynię: piekarnik nagrzewamy do 180 stopni bez termoobiegu. Dynię kroimy na grube plastry, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy godzinę. Studzimy. Miąższ dyni oddzielamy łyżką od skóry i blendujemy na gładkie puree. Odstawiamy na później.
Przygotowujemy ciasto: piekarnik nagrzewamy do 180 stopni z termoobiegiem, tortownicę o średnicy 18 cm smarujemy masłem i wysypujemy mąką. Mąkę, przyprawy, proszek do pieczenia i sodę  przesiewamy do miski, mieszamy. W drugiej misce łączymy ze sobą dyniowe puree (trzy łyzki zostawiamy do dekoracji), olej, cukier i jajka. Ciasto przelewamy do tortownicy i pieczemy 1,5 h w 180 stopniach. 
Przygotowujemy krem: ser miksujemy z łyżką masła, dodajemy mascarpone i miksujemy do połączenia. Dodajemy kawę i cukier puder oraz szczyptę soli, miksujemy przez około minutę. Odstawiamy do lodówki na pół godziny, aby krem lekko stężał. 
Wystudzone ciasto przekrajamy na cztery blaty, przekładamy kremem. Boki smarujemy kremem w taki sposób, aby warstwy ciasta były lekko widoczne. Na wierzchu tortu rozsmarowujemy pozostałe dyniowe puree, posypujemy połówkami orzechów włoskich i polewamy karmelem.

Smacznego :)

*domowy sos karmelowy: pół szklanki cukru karmelizujemy w garnuszku z grubym dnem, aż karmel będzie miał ciemnobursztynowy kolor (około 10 minut). Do wrzącego karmelu dolewamy pół szklanki śmietanki kremowej, mieszamy energicznie. Studzimy, Gotowe! :) 




 


poniedziałek, 21 września 2015

Tort naleśnikowy z kremem jogurtowym i pieczonymi brzoskwiniami


Tort, który równie dobrze może stać się pożywnym obiadem dla dzieci :) Mnóstwo naleśników, przełożonych kremem jogurtowym, który znacie już z przepisu na tort jogurtowy z truskawkami i pieczone brzoskwinie-myślę, że posmakuje nawet niejadkom ;) Przepis jest dość dietetyczny, więc polecam również osobom zwracającym uwagę na ilość kalorii :)


SKŁADNIKI: (tort o średnicy około 22 cm)

NALEŚNIKI
3 jajka szklanka mąki 
1 szklanka mleka 
1 szklanka wody 
3 łyżki oleju 
szczypta soli

KREM JOGURTOWY
1600 g jogurtu typu greckiego
łyżeczka cukru pudru

PIECZONE BRZOSKWINIE
6 brzoskwiń 
łyżka miodu 
sok z połowy cytryny

DZIEŃ WCZEŚNIEJ: Jogurt wykładamy na sito wyłożone gazą lub lnianą ściereczką, wieszamy sito nad miską i odstawiamy na noc do odsączenia do lodówki. 
NASTĘPNEGO DNIA: Smażymy naleśniki. Jajka roztrzepujemy w misce, dodajemy mąkę i stopniowo mleko i wodę. Dokładnie mieszamy za pomocą rózgi kuchennej-otrzymane ciasto ma być rzadkie, o konsystencji mleka. Rozgrzewamy mocno patelnię o średnicy 22 cm. Gdy patelnia będzie rozgrzana, smażymy cieniutkie naleśniki. Usmażone naleśniki układamy na sobie i odstawiamy do ostygnięcia. 
Przygotowujemy brzoskwinie: piekarnik rozgrzewamy do 220 stopni Celsjusza (bez termoobiegu). Brzoskwinie kroimy w półksiężyce i wkładamy do żaroodpornego naczynia z pokrywką. Miód i sok z cytryny mieszamy, polewamy mieszanką owoce. Pieczemy w 220 stopniach przez 25 minut. Całkowicie studzimy. 
Przygotowujemy krem: odsączony jogurt ubijamy mikserem na wysokich obrotach, aż masa będzie puszysta. Pod koniec dodajemy cukier puder, krótko miksujemy do połączenia. Odstawiamy krem do lodówki do lekkiego zgęstnienia na około godzinę. 
Składamy tort: układamy po jednym naleśniku na paterze, smarujemy cienką warstwą kremu i układamy kilka plasterków brzoskwiń, powtarzamy aż do ostatniego naleśnika. Tort wstawiamy do lodówki do schłodzenia na około godzinę. 

Smacznego :)

wtorek, 15 września 2015

Tort orzechowy z figami


Jesienny, intensywny tort orzechowy... Z grubo siekanymi orzechami, gorzką czekoladą i figami :) Krem z dodatkiem sera ricotta jest dosyć wytrawny, całość nie jest z całą pewnością przesłodzona. Polecam miłośnikom nieszablonowych wypieków!


SKŁADNIKI:
(tort o średnicy 18 cm)

CIASTO ORZECHOWE

100 g gorzkiej czekolady
8 jajek
250 g cukru
200 g mąki
200 g orzechów włoskich (z grubsza posiekanych)

KREM

500 g mascarpone
500 g ricotty
łyżka cukru pudru
sok z połówki cytryny

DODATKOWO

8 fig
garść orzechów włoskich
miód


Przygotowujemy ciasto: piekarnik nagrzewamy do 160 stopni, dno dwóch tortownic o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia. UWAGA: jeśli nie mamy dwóch takich tortownic należy upiec dwa blaty oddzielnie, przygotowując ciasto z połowy składników tuż przed pieczeniem-ciasto nie może czekać. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, odstawiamy do przestudzenia. Żółtka oddzielamy od białek, dodajemy do nich 100 g cukru i ubijamy mikserem na wysokich obrotach, aż powstanie gęsty, jasny kogel-mogel. Białka ubijamy w oddzielnej misce na sztywno, dodajemy resztę cukru (stopniowo, po łyżce). Do żółtek dodajemy orzechy i przesiewamy mąkę, mieszamy łopatką (masa jest bardzo gęsta). Do masy dodajemy stopniowo białka, bardzo delikatnie mieszając. Gdy składniki się połączą dodajemy do nich roztopioną czekoladę, mieszamy. Dzielimy ciasto równo pomiędzy dwie tortownice. Pieczemy w 160 stopniach przez około godzinę (aż patyczek włożony w środek ciasta będzie suchy). Studzimy.
Przygotowujemy krem: mascarpone i ricottę ubijamy mikserem na wysokich obrotach, aż sery się połączą i masa będzie puszysta. Dodajemy cukier puder i sok z cytryny. krótko miksujemy. 
Składamy tort: każdy blat przekrajamy wzdłuż na pół. Pierwszy blat kładziemy na paterze, smarujemy cienko kremem, przykrywamy drugim blatem i powtarzamy te kroki do ostatniego blatu. Wierzch i boki tortu smarujemy kremem. Ozdabiamy tort pokrojonymi na ćwiartki figami i orzechami, polewamy miodem.

Smacznego :) 



Inspiracja Törtchenzeit.

środa, 9 września 2015

Tort arbuzowy


Ostatnie podrygi lata w mojej kuchni :) Pyszny, orzeźwiający, lekki tort-nikt nie prosił o jak najmniejsze kawałki, co bardzo często się zdarza ;) Jest to w zasadzie potężny plaster arbuza z dodatkiem migdałowej bezy i kokosowego kremu na bazie bitej śmietany i mascarpone. Kto chce jeszcze przez chwilę poudawać, że lato się nie skończyło-tego zapraszam do pieczenia :)


SKŁADNIKI:
(tort o średnicy 22 cm)

BEZA MIGDAŁOWA

4 białka
2 objętości cukru (dwa razy tyle, co białek)
szklanka prażonych słonych migdałów

KREM KOKOSOWY

500 ml śmietany kremówki
250 g mascarpone
5 łyżek likieru kokosowego
łyżka cukru pudru

DODATKOWO

arbuz o średnicy mniej więcej 25 cm (ze skórką)


Pieczemy bezę: dno dwóch tortownic o średnicy 22 cm wykładamy papierem do pieczenia, piekarnik nagrzewamy do 90 stopni Celsjusza. Białka wbijamy do pojemnika, przelewamy do metalowej misy. Tym samym pojemnikiem odmierzamy dwa razy tyle cukru, co białek, wsypujemy do tej samej misy. Misę umieszczamy w kąpieli wodnej i podgrzewamy do rozpuszczenia cukru, co jakiś czas mieszając. Białka ubijamy na najwyższych obrotach miksera, aż masa ostygnie i będzie gęsta i błyszcząca. Do bezy dodajemy migdały, miksujemy do połączenia. Masę rozkładamy równo między dwie tortownice, pieczemy w 90 stopniach przez 1,5 godziny. Bezę studzimy.
Przygotowujemy krem: mascarpone i śmietankę z dodatkiem likieru ubijamy mikserem, aż krem będzie gęsty. Dodajemy cukier puder i krótko miksujemy.
Odcinamy końce arbuza tak, aby powstał walec. Kroimy gruby plaster i usuwamy skórę. Z reszty arbuza wycinamy kulki za pomocą specjalnej łyżeczki (na przykład takiej).
Pierwszy blat bezowy układamy na paterze, smarujemy cienką warstwą kremu. Na krem kładziemy plaster arbuza, smarujemy go z wierzchu kremem. Układamy drugi blat bezowy i smarujemy boki tortu kremem tak. Wierzch pokrywamy cienką warstwą kremu i dekorujemy kulkami z arbuza. Tort chłodzimy przed podaniem.

Smacznego :)




sobota, 18 lipca 2015

Tort morelowy



Nigdy nie czekam z utęsknieniem na morele... Na truskawki, jagody czy maliny owszem :) Za punkt honoru postawiłam sobie tego lata upiec coś z morelami! I tak powstał ten tort :) Migdałowy biszkopt, krem z kawałkami moreli w syropie i maślany krem morelowy-czy to nie brzmi wspaniale? :) Udekorowany bardzo skromnie, połówkami owoców, oczywiście możecie zaszaleć i udekorować jak tylko chcecie, ja w te upały nie miałam siły nic wymyślać ;)


SKŁADNIKI:

BISZKOPT MIGDAŁOWY
(tortownica o średnicy 18 cm)

4 jajka
3/4 szklanki cukru trzcinowego (można użyć białego)
3/4 szklanki mąki pszennej
50 g zmielonych na mąkę migdałów
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

KREM Z KAWAŁKAMI MORELI

400 g moreli
4 łyżki cukru trzcinowego (można użyć białego)

400 g mascarpone, schłodzonego
100 g gęstego jogurtu greckiego
łyżka cukru pudru

MORELOWY KREM MAŚLANY

300 g masła, w temperaturze pokojowej
2 jajka
pół szklanki cukru (użyłam białego)
5 łyżek pozostałego syropu z moreli

DODATKOWO

kilka moreli, odpestkowanych i pokrojonych na połówki


Dno tortownicy o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Jajka (w całości) ubijamy z cukrem przez 10 minut, aż masa potroi objętość i będzie bardzo jasna i puszysta. Do ubitych jajek przesiewamy mąkę z proszkiem i dodajemy migdały. Delikatnie mieszamy rózgą kuchenną do połączenia. Ciasto przekładamy do tortownicy i pieczemy przez 40 minut w 180 stopni. Po upieczeniu studzimy, najlepiej przez całą noc.
Przygotowujemy morele w syropie: do garnka z grubym dnem wkładamy wypestkowane morele i zasypujemy je cukrem. Gotujemy na małym ogniu, aż owoce puszczą sok i lekko się rozpadną. Studzimy całkowicie i schładzamy w lodówce.  Morele odsączamy całkowicie z syropu, syrop odstawiamy.
Gdy morele są już schłodzone ubijamy mascarpone na wysokich obrotach, aż będzie puszyste i kremowe. Dodajemy jogurt i cukier, ubijamy do połączenia. Dodajemy kawałki moreli, mieszamy szpatułką. Krem chowamy do lodówki do czasu, aż będziemy go używać.
Przygotowujemy krem maślany: jajka ubijamy z cukrem w kąpieli wodnej, aż masa potroi objętość a cukier się rozpuści. Masło ubijamy w oddzielnej misce, aż będzie jasne i puszyste. Ciągle ubijając, dodajemy do masła po łyżce masy jajecznej, ubijamy jeszcze przez minutę. Na koniec dodajemy po łyżce syrop z moreli. Krem umieszczamy w lodówce.
Składamy tort: biszkopt kroimy na trzy blaty. Pierwszy blat układamy na paterze, skrapiamy go syropem z moreli, rozsmarowujemy na nim połowę kremu z kawałkami moreli, przykrywamy drugim blatem, powtarzamy poprzednie kroki. Boki i wierzch tortu smarujemy kremem maślanym-najpierw tworzymy tzw crumb coat, czyli cienką warstwę kremu, która pokryje cały tort. Tort chłodzimy w lodówce przez pół godziny, aż krem zesztywnieje. Wyjmujemy z lodówki i pokrywamy resztą kremu. Dekorujemy połówkami moreli.

Smacznego :)




środa, 17 czerwca 2015

Torcik czekoladowy z truskawkami


Miałam ostatnio ochotę na coś niezbyt słodkiego, prawie wytrawnego... oczywiście z truskawkami ;) Mocno czekoladowe, wilgotne ciasto, które zrobiłam, okazało się strzałem w dziesiątkę! Nie jest to typowy wypiek, swoją strukturą przypomina trufle z gorzkiej czekolady. Pod czekoladowym ganaszem kryje się cienka warstwa dżemu truskawkowego, ozdobione jest prosto: całymi truskawkami i czekoladowymi zygzakami :) Ciasto jest banalne w wykonaniu, pod warunkiem, że ubite białka wmieszamy do masy delikatnie, z wyczuciem. Polecam użyć jak najlepszej jakościowo czekolady (minimum 80% kakao), to zagwarantuje głęboki, intensywny smak :)


Składniki:
(tortownica o średnicy 18 cm) 

CIASTO

200 g gorzkiej czekolady
150 g masła
1/4 szklanki cukru
2 łyżki mąki
4 małe jajka

CZEKOLADOWE ZYGZAKI

50 g gorzkiej czekolady

GANASZ CZEKOLADOWY

150 g gorzkiej czekolady
150 g śmietany kremówki
1 łyżka masła

DODATKOWO

3 łyżki dżemu truskawkowego
truskawki, do dekoracji


Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Czekoladę łamiemy na kawałki, rozpuszczamy wraz z masłem w kąpieli wodnej, mieszając, aż masa się połączy i będzie gładka. Do lekko przestudzonej masy wbijamy żółtka, dodajemy mąkę i mieszamy do połączenia. Białka ubijamy na sztywno, dodając stopniowo cukier. Gdy piana będzie sztywna i błyszcząca, DELIKATNIE dodajemy ją do ciasta (najlepiej w trzech turach). Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut (ciasta nie należy przepiec-pod koniec pieczenia wbijamy patyczek w środek, sprawdzamy, czy po wyjęciu na patyczku nie ma surowego ciasta-jeśli nie, od razu wyjmujemy). Studzimy.
Czekoladowe zygzaki: czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, czekamy aż lekko zgęstnieje i przekładamy do rękawa cukierniczego z tylką z małą, okrągłą końcówką. Na arkusz papieru do pieczenia wyciskamy zygzaki, odstawiamy do zastygnięcia. Zdejmujemy z papieru za pomocą noża, odkładamy na talerzyk (można umieścić zygzaki w lodówce, aby stwardniały).
Przygotowujemy ganasz: wszystkie składniki rozpuszczamy razem w kąpieli wodnej, mieszamy do połączenia.Odstawiamy. Torcik smarujemy cienką warstwą dżemu truskawkowego. Gdy ganasz lekko zgęstnieje, polewamy nim ciasto. Zanim masa zastygnie układamy na wierzchu odszypułkowane truskawki (do góry nogami ;)) i wbijamy w polewę czekoladowe zygzaki.

Smacznego :)




niedziela, 7 czerwca 2015

Tort bezowy z kremem różanym i truskawkami


Pyszny, orzeźwiający letni deser-tort bezowy z kremem z sera twarogowego z mascarpone, z dodatkiem wody różanej i skórki z cytryny. Ozdobiony oczywiście truskawkami :) Czy się to komuś podoba, czy nie-truskawki będą na blogu często-w końcu tak krótko są z nami! A co do tortu-spróbujcie, woda różana i skórka cytrynowa zaskakująco dobrze komponują się z bezą :)


Składniki:

BLATY BEZOWE* (dwa blaty, każdy o średnicy 21 cm)

4 białka
cukier (odmierzyć dwa razy tyle, ile białek)
łyżka soku z cytryny
łyżka mąki ziemniaczanej


KREM RÓŻANY

400 g białego sera (zmielonego trzykrotnie)
250 g sera mascarpone
1/2 szklanki cukru pudru
skórka starta z jednej cytryny
2 łyżki wody różanej (lub 1 łyżeczka ekstraktu różanego)


DODATKOWO

około 300 g truskawek, pokrojonych wzdłuż na połówki


Piekarnik nagrzewamy do 90 stopni. Na dwóch arkuszach papieru do pieczenia odrysowujemy koła o średnicy 21 cm. 
Białka wlewamy do miarki (może to być słoik, szklanka lub jakikolwiek inny przezroczysty pojemnik), następnie przelewamy je do misy miksera. Za pomocą tej samej miarki odmierzamy dwa razy więcej cukru, niż białek. Ubijamy białka na sztywna pianę (można dodać szczyptę soli), a następnie dodajemy stopniowo cukier (najlepiej po łyżce, czekając, aż poprzednia porcja cukru zostanie roztarta przez mikser). Gdy cały cukier zostanie dodany, miksujemy masę jeszcze kilka minut, aż będzie lśniąca i sztywna. Dodajemy sok z cytryny i mąkę i miksujemy do połączenia. Masę bezową rozdzielamy równo pomiędzy dwa wcześniej narysowane okręgi, rozsmarowujemy na papierze do pieczenia i wkładamy do nagrzanego do 90 stopni piekarnika, pieczemy około 1 godziny, aż beza będzie chrupka z zewnątrz. Całkowicie studzimy.
Przygotowujemy krem: ser twarogowy i mascarpone ucieramy z cukrem pudrem na gładką, puszystą masę. Dodajemy startą skórkę z cytryny i wlewamy wodę różaną, miksujemy do połączenia. Krem chłodzimy przez około godzinę w lodówce, aż zgęstnieje. 
Składamy tort: dolny blat bezowy układamy na paterze, rozsmarowujemy na nim grubą warstwę kremu. Przykrywamy drugim blatem. W krem wciskamy połówki truskawek, rozcięciem do zewnątrz. Tort należy podać jak najszybciej po przygotowaniu.

*Pierwszy raz pieczesz bezy? Zajrzyj tutaj :)

Smacznego :)


niedziela, 31 maja 2015

Tort jogurtowy z truskawkami

Wiosna już w pełni, pierwsze truskawki można już spotkać w wielu miejscach, a temperatury coraz wyższe... Nie mamy teraz w ogóle ochoty na ciężkie, maślane torty ani tłuste kremy, dlatego wpadłam na pomysł kremu z odsączonego jogurtu naturalnego, który jest idealna propozycją nie tylko na wiosnę, ale i na nadchodzące lato-nie dość, że o wiele zdrowszy od tradycyjnych kremów, to jeszcze pyszny, orzeźwiający, idealnie pasuje do świeżych owoców :)  Mleko i przetwory mleczne są źródłem łatwo przyswajalnego wapnia, wysokowartościowego białka i witamin z grupy B oraz witamin A i D, dlatego warto je pić nie tylko w podstawowej wersji, ale również w postaci jego przetworów, takich jak jogurt naturalny czy serwatka.  Krem wykonałam z dodatkiem białej czekolady, ale z powodzeniem można z niej zrezygnować i osłodzić jogurt łyżką cukru pudru. Bazą tortu jest biszkopt, przełożony frużeliną truskawkową. Przygotowanie tortu trzeba rozłożyć na dwa dni-pierwszego trzeba odstawić jogurt do odsączenia, drugiego można upiec biszkopty i złożyć tort.

PS. po odsączeniu jogurtu na dnie miski zbierze się pyszna serwatka, którą można wypić :)


Składniki:
(tortownica o średnicy 20 cm)

Uwaga-składniki podane poniżej są na jeden biszkopt, należy upiec dwa biszkopty, a więc podwoić składniki. Pieczemy biszkopty w dwóch tortownicach, ponieważ tort ma być wysoki. Jeśli mamy dwie tortownice, możemy piec dwa biszkopty na raz, jeśli nie, należy przygotować ciasto za każdym razem od początku, przed samym pieczeniem.

BISZKOPT

3 jajka
1/2 szklanki + 2 łyżki cukru 
1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej

KREM

Należy zacząć przygotowanie dzień wcześniej.

2 kg jogurtu naturalnego (może być też grecki)
2 tabliczki białej czekolady (200 g)
2 łyżki cukru pudru (jeśli nie używamy czekolady)

FRUŻELINA

400 g truskawek (mogą być mrożone)
sok z 1 cytryny
2 łyżki cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka żelatyny 

NASĄCZENIE

1/2 szklanki mleka

DODATKOWO:

200 g truskawek, pokrojonych w plasterki


Dzień wcześniej: Jogurt umieszczamy w sitku wyłożonym lnianą ściereczką, sitko wkładamy do dużej miski, tak aby płyn mógł się tam zebrać. Umieszczamy na noc w lodówce. Jogurt należy dwa-trzy razy przemieszać. 
Przygotowujemy biszkopt: Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Jajka (w całości) ubijamy z cukrem na puszystą, jasną masę. Do masy jajecznej przesiewamy obydwa rodzaje mąki, mieszamy DELIKATNIE za pomocą szpatułki lub rózgi kuchennej. Ciasto przelewamy do tortownicy, pieczemy około 40 minut w 180 stopniach. Jeśli mamy dwie tortownice, pieczemy biszkopty razem (zawsze z termoobiegiem), jeśli nie, czekamy aż pierwszy biszkopt całkowicie ostygnie, przygotowujemy drugą partię ciasta i pieczemy kolejny.
Przygotowujemy frużelinę: truskawki, cukier i sok z cytryny umieszczamy w garnuszku, zagotowujemy na średnim ogniu, aż truskawki puszczą dużo soku. Dodajemy mąkę ziemniaczaną (rozrobioną w dwóch łyżkach zimnej wody), mieszamy, aż masa zgęstnieje. Gotujemy minutę, nie mieszając. Zdejmujemy z ognia. Wlewamy żelatynę, rozpuszczoną w minimalnej ilości gorącej (nie wrzącej!) wody, mieszamy, aby nie utworzyły się grudki.
Przygotowujemy krem: Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Lekko studzimy. Odsączony jogurt ubijamy w misie miksera na wysokich obrotach, aż masa stanie się puszysta. Do rozpuszczonej czekolady dodajemy łyżkę masy jogurtowej, mieszamy. Dodajemy kolejną łyżkę, mieszamy i wlewamy tę masę do jogurtu. Ubijamy, do połączenia składników. Jeśli nie chcemy używać czekolady, można pominąć ten składnik i po prostu napowietrzony jogurt posłodzić na sam koniec cukrem pudrem, krótko zmiksować. Krem można schłodzić przez godzinę w lodówce, aby lepiej trzymał kształt.
Składamy tort: Frużelinę dzielimy na trzy części, krem na cztery. Każdy blat biszkoptowy kroimy na pół. Układamy jeden blat na paterze, nasączamy 1/4 przygotowanego mleka, smarujemy jedną częścią frużeliny i jedną częścią kremu. Przykrywamy kolejnym blatem, powtarzamy kroki aż wykorzystamy ostatni blat. Resztą kremu pokrywamy wierzch i boki tortu. Dekorujemy tort plasterkami truskawek. Schładzamy w lodówce. 

Smacznego :)



Tort bierze udział w konkursie: