Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 października 2016

Ciasteczka Westie


Urocze ciasteczka-terrierki :) Podstawowy przepis na kruche ciasto, tym razem bez chłodzenia, można wykorzystać do upieczenia zupełnie innych ciastek lub po prostu - jako baza do tart czy spodów serników ;)

Terrierki zostały upieczone z myślą o bezdomnym psiaku, który już długo szuka domu. Poznajcie Antka, 10-kilogramowego malucha po przejściach. Historia Antka jest wzruszająca, jak wiele innych, ale jest mi on szczególnie bliski, ponieważ byłam jedną z osób, które go uratowały. Zapraszam Was do polubienia strony, poprzez która szukam Antkowi nowego domu :) Może to własnie Ty będziesz jego nowym opiekunem?



SKŁADNIKI (na około 30 piesków, użyłam dokładnie takiej foremki)

CIASTO:

2 żółtka
50 g cukru
120 g masła
220 g mąki

LUKIER:

2 szklanki cukru pudru
1 białko 
czarny barwnik, użyłam barwników w żelu firmy Wilton

Przygotowujemy ciasto: Żółtka, cukier i masło ucieramy mikserem, aż składniki się połączą i masa zjaśnieje. Dodajemy mąkę, zagniatamy do połączenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni z termoobiegiem, blachy do pieczenia wykładamy papierem. Rozwałkowujemy ciasto na grubość około 3 mm, wycinamy ciastka, układamy je na papierze. Pieczemy około 15 minut w 180 stopniach. Studzimy.
Przygotowujemy lukier: Białko ucieramy z cukrem pudrem, do otrzymania gładkiego, gęstego lukru. Odrobinę lukru barwimy na czarno.
Wystudzone ciastka dekorujemy lukrem za pomocą rękawa cukierniczego.

Smacznego :)



sobota, 16 stycznia 2016

Donuty w cynamonowym cukrze



Pyszne donuty z chrupiącą cynamonową otoczką i mięciutkim wnętrzem, wręcz rozpływają się w ustach :) Klasyka wśród tego typu ciastek-te są jednak pieczone, więc można ich zjeść o wieeele więcej, niż klasycznych, smażonych (no dobra, można nie aż tak dużo więcej, ale na pewno nie będziecie mieć wyrzutów sumienia po kilku dodatkowych ;)). A cynamonowego cukru polecam zrobić więcej i używać na co dzień-do herbaty, kawy czy innych ciast :)


SKŁADNIKI:
(na 20 mini-donutów)


DONUTY

1,5 szklanki mąki
2 łyżeczki cynamonu
pół łyżeczki gałki muszkatołowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50 g masła
2 jajka
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki maślanki

CYNAMONOWY CUKIER

szklanka cukru
4 łyżeczki cynamonu

DODATKOWO

80 g masła


Suche składniki przesiewamy do miski, mieszamy do połączenia. W oddzielnej misie ucieramy masło z cukrem na puszystą masę (około 5 minut na wysokich obrotach). Dodajemy jajka, miksujemy do połączenia. Wlewamy maślankę, miksujemy krótko. Do mokrych składników przesiewamy po raz drugi suche składniki. Miksujemy na najniższych obrotach, tylko do połączenia. 
Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego, odcinamy róg. Wyciskamy masę do foremki na donuty, pieczemy 10 minut w 180 stopniach. Po upieczenia wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.
Przygotowujemy cukier cynamonowy: szklankę cukru wsypujemy do słoja, dodajemy 4 łyżeczki cynamonu. Słoik zakręcamy, energicznie nim potrząsamy, aż cukier i cynamon dokładnie się zmieszają. Cukier wsypujemy do miski, odstawiamy na później.
Masło rozpuszczamy na małym ogniu, przelewamy do małego, głębokiego naczynia (małej miseczki).
Ostudzone donuty (po jednym) zanurzamy na krótko w roztopionym maśle-tak, aby całe były wilgotne. Następnie wrzucamy donuta do miski z cukrem i dokładnie obtaczamy go w posypce. Powtarzamy z resztą donutów.

Smacznego :)




środa, 16 grudnia 2015

Sernik czekoladowo-pomarańczowy


Przepyszny czekoladowy sernik, który zawiera prawie pół kilograma wedlowskiej czekolady! Na kruchym kakaowym spodzie, z kremową masą serową z kawałkami kandyzowanej skórki pomarańczowej. Ozdobiony lśniącym czekoladowym ganache. Dla wielbicieli intensywnie czekoladowych wypieków.


SKŁADNIKI:

KRUCHY SPÓD

90 g mąki pszennej
80 g masła, zimnego
30 g kakao
45 g cukru pudru
1 żółtko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego


MASA SEROWA


700 g tłustego białego sera, zmielonego trzykrotnie

szklanka cukru
4 jajka
450 g gorzkiej czekolady
3 łyżki kakao
50 g masła
2 łyżeczki ekstraktu pomarańczowego
100 ml śmietanki 36%
szklanka kandyzowanej skórki pomarańczowej

LŚNIĄCY GANACHE

100 g masła

5 łyżek kakao 
5 łyżek śmietany 18%
3 łyżki cukru
1 łyżeczka żelatyny (opcjonalnie)

DODATKOWO


skórka starta z 4 średnich pomarańczy

50 g gorzkiej czekolady
1 średnia pomarańcza






Przygotuj kruche ciasto: Wszystkie składniki posiekaj szybko nożem, aż zaczną się ze sobą łączyć. Gdy tak się stanie, wyrób szybko ciasto, starając się robić to jak najkrócej, aby nie zrobiło się ciepłe. Gotowe ciasto zawiń w folię spożywczą i schłodź w lodówce przez 40 minut.

Tortownicę o średnicy 22 cm wyłóż papierem do pieczenia (samo dno). Piekarnik rozgrzej do 180 stopni z termoobiegiem. Wyjmij ciasto z lodówki i wylep nim dno tortownicy. Ponakłuwaj widelcem. Piecz w temperaturze 180 stopni przez 20 minut. Ostudź. 

Przygotuj masę serową: Twaróg utrzyj rózgą kuchenną ze szklanką cukru na gładką masę.Czekoladę połam na drobne kawałki, umieść w kąpieli wodnej razem z masłem i kakao. Mieszaj, aż się rozpuszczą i połączą. Odstaw do całkowitego ostudzenia. Gdy masa czekoladowa będzie w temperaturze pokojowej wlej ją do sera i utrzyj rózgą do połączenia składników. Do masy dodaj jajka, mieszając do połączenia po każdym dodaniu. Wlej ekstrakt pomarańczowy, wymieszaj. Rozgrzej piekarnik do 160 stopni (bez termoobiegu). Pół szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej wsyp do masy serowej, delikatnie wymieszaj szpatułką. Dodaj drugą połowę skórki i wymieszaj, uważając, by nie opadła na dno miski. Do rozgrzanego piekarnika wstaw żaroodporne naczynie z wrzącą wodą. Przelej masę na podpieczony wcześniej kruchy spód, wyrównaj szpatułką. Wstaw do piekarnika, poziom wyżej, niż naczynie z wodą. Piecz w temperaturze 160 stopni przez 45 minut. Sernik jest gotowy, gdy jego wierzch lekko się trzęsie, ale jest ścięty (sprawdź, dotykając lekko wierzch patyczkiem). Po upieczeniu wyjmij naczynie z wodą z piekarnika i zostaw uchylone drzwiczki, aż sernik całkowicie ostygnie. Następnie włóż go na 6 godzin do lodówki (najlepiej na całą noc). Gdy sernik będzie schłodzony zdejmij obręcz tortownicy. 

Przygotuj polewę: Jeśli używasz żelatyny-zalej ją minimalną ilością gorącej wody i rozmieszaj tak, aby nie było grudek. Masło, kakao, cukier i śmietanę umieść w rondelku i zagotuj. Zestaw z ognia i rozmieszaj do połączenia składników. Dodaj żelatynę i wymieszaj. Odstaw do lekkiego zgęstnienia. Gdy polewa lekko ostygnie, polej nią sernik. Gładkim nożem rozsmaruj polewę na wierzchu i po bokach sernika. Odstaw do lodówki na czas przygotowania dekoracji. 

Przygotuj dekorację: 50 g czekolady rozpuść na parze. Pomarańczę o intensywnym, pomarańczowym kolorze skórki, o ładnym kształcie i bez skaz pokrój w plasterki (około pół centymetra grubości). Każdy plasterek osusz dokładnie papierem do pieczenia. Zanurzaj po kolei plastry (tylko do połowy) w czekoladzie, odkładaj na papier do pieczenia do zastygnięcia. Za pomocą zestera zetrzyj skórkę z czterech pomarańczy. 
Udekoruj sernik: Wybierz najładniejszy plaster pomarańczy w czekoladzie i połóż go na serniku, blisko krawędzi, częścią pokrytą czekoladą do zewnątrz. Paseczki skórki ułóż jak wzdłuż krawędzi. Przenieś sernik na paterę i schłódź jeszcze przez pół godziny w lodówce. 

Smacznego :)





środa, 9 grudnia 2015

Domek z piernika


W dzisiejszym poście wyjątkowo nie dzielę się własnym przepisem, natomiast kieruję Was do przepisu z Moich Wypieków (lekko przeze mnie zmodyfikowanego), którego sama użyłam do stworzenia tego domku :) Przedstawię natomiast kilka swoich rad i przemyśleń na temat budowy domków piernikowych-co w gruncie rzeczy jest banalne, ale bardzo czasochłonne i wymaga duuużo cierpliwości :)


SKŁADNIKI:

CIASTO PIERNIKOWE

400 g mąki pszennej
180 g masła
szklanka cukru
4 łyżki miodu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
3 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżka kakao

LUKIER

1 białko jaja
około 3 szklanek cukru pudru


Masło, miód i cukier podgrzać w garnuszku, lekko wystudzić. Przesianą mąkę wymieszać z sodą, przyprawą do piernika i kakao. Dodać masę maślano-cukrową, zmiksować na gładką masę. 
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Masę wałkować na grubość około 5 mm lub grubiej (im grubsze ściany, tym domek trwalszy). Wycinać ściany i dach za pomocą wcześniej przygotowanych szablonów*. Polecam wycinać je bezpośrednio na arkuszu papieru do pieczenia, ponieważ kształty są duże i ulegają zniekształceniu przy przenoszeniu na blaszkę. Jeśli wytniemy je na papierze, a potem tylko przeniesiemy elementy domku na blachę, pozostaną 'w formie' ;). Pieczemy około 12 minut, do zbrązowienia. 

Lukier: cukier puder ucieramy z białkiem, aż znikną grudki i otrzymamy gładką masę. Gęstość lukru sprawdzamy przy pomocy wykałaczki**.



MOJE RADY

1. Jeśli to Wasz pierwszy domek z piernika, nie porywajcie się na tworzenie skomplikowanej budowli, skupcie się za to na ciekawej dekoracji.

*2. Szablony można bardzo prosto zrobić i dopasować do swoich potrzeb-ja podzieliłam kartkę A4 na cztery części-boczne ściany to powstały prostokąt o wymiarach 10,5x15 cm (dłuższy brzeg to szerokość domku), ściany w których wycięłam drzwi i okienko z tyłu domku to ten sam prostokąt, ale szerokością domku jest w tym wypadku krótszy bok, a nadmiar wysokości został ścięty tak, aby stworzyć trójkąt równoramienny, na którym oprze się dach . Dach to prostokąt  o 1 cm większych, niż każdy wymiar ściany bocznej (tej szerszej).  

3. Dekorowanie domku jest dla mnie możliwe tylko i wyłącznie przed jego złożeniem. Jedyne dodatkowe ozdoby, jakie naniosłam po złożeniu to śnieg na dachu i sople. 

4. Nie wolno się spieszyć! :) Dekoracje muszą mieć czas na wyschnięcie (przynajmniej 24 h), tak samo jak złożony domek musi mieć czas na zespolenie się,

5. Wiele osób poleca sklejanie domku karmelem, dla mnie jest to bez sensu-już samo jego przygotowanie jest dla niektórych problematyczne, można się poparzyć, karmel szybko zastyga a potem szybko mięknie... Same wady :D Używajcie do budowy domku bardzo gęstego lukru na bazie białka.

6, Lukier musi być przygotowany z dodatkiem białka, nie wody-jeśli boicie się surowych jajek-użyjcie tych w proszku.

**7. Żeby uzyskać właściwą gęstość lukru należy przeprowadzić prosty test: jeśli wzorek narysowany na jego powierzchni za pomocą wykałaczki nie rozpływa się-lukier jest gotowy do użycia.

8. Do dekoracji niezbędny jest rękaw cukierniczy (lub coś na jego wzór-może być mocny woreczek foliowy), nie polecam jednak zabawy z wykałaczkami-dekoracja domku zajmuje kilka godzin i od tego zależy Wasza wygoda-przy użyciu rękawa spędziłam nad dekoracją około pięciu godzin, nie wyobrażam sobie ile zajęłoby to, jeśli używałabym wykałaczki...

9. Przy pokrywaniu lukrem większych powierzchni stosuję następującą metodę: Obrysowuję kontur cienką linią z lukru, a następnie wypełniam powstałe pole wyciskając lukier 'na chybił trafił'. Jeśli powierzchnia nie jest gładka-rozprowadzam lukier zwilżoną wodą wykałaczką. 

10. Przy tworzeniu domku najważniejsza jest kreatywność-jest miliony możliwości, dlatego szukajcie inspiracji w internecie, w książkach, filmach... Wygląd Waszego domku zależy tylko od Was!








piątek, 24 lipca 2015

Ciasto jogurtowe z brzoskwiniami


Proste ciasto ucierane z dodatkiem jogurtu naturalnego i brzoskwiń... Pycha :) Ciasto jest wilgotne, ale puszyste, z wyczuwalną nutą wanilii, a brzoskwinie obsypane są cynamonem-nie rezygnujcie z niego, to dodaje ciastu charakteru ;) Ciasto jest doskonałą bazą do innych wariacji na temat sezonowych owoców-można stworzyć niezliczone kombinacje :)


SKŁADNIKI:

60 g masła, w temperaturze pokojowej
3/4 szklanki cukru
3 jajka
1,5 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1,5 szklanki jogurtu naturalnego
ziarenka z 1 laski wanilii lub 1 łyżeczka pasty waniliowej
1 brzoskwinia, pokrojona w plasterki
pół łyżeczki cynamonu

DODATKOWO

cukier puder


Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Formę o wymiarach 30x15 cm smarujemy masłem i obsypujemy mąką. 
Masło ucieramy na wysokich obrotach miksera z cukrem. Gdy masło będzie jasne i puszyste, a cukier roztarty-dodajemy po jednym jajku, miksując krótko do połączenia po każdym dodaniu. Do masy przesiewamy mąkę i proszek, dodajemy jogurt i wanilię i miksujemy bardzo krótko, tylko do momentu, aż składniki się połączą. Ciasto przelewamy do natłuszczonej formy i wyrównujemy. Na wierzchu układamy plasterki brzoskwiń i posypujemy je cynamonem, Pieczemy około godziny w 180 stopniach (do suchego patyczka). Studzimy, Ostudzone ciasto oprószamy cukrem pudrem.

Smacznego :)



czwartek, 23 lipca 2015

Mus czekoladowy z galaretką z czarnych porzeczek


W te upały niektórzy nie biorą pod uwagę włączania piekarnika ;) Dla tych mam nowy pomysł na deser-mus czekoladowy z galaretką z czarnej porzeczki! Mus zrobiłam z czekolady mlecznej i gorzkiej w proporcji pół na pół, ale porzeczki są na tyle kwaśne, że mus można zrobić w samej mlecznej czekolady. 


SKŁADNIKI:
(na cztery pucharki o pojemności około 200 ml)

GALARETKA PORZECZKOWA

200 g czarnej porzeczki
łyżka cukru pudru
20 g żelatyny

MUS CZEKOLADOWY

60 g czekolady mlecznej
60 g czekolady gorzkiej
łyżka masła
20 g żelatyny
2 jajka
200 g śmietanki 36%

DODATKOWO

kakao, do oprószenia
czarna porzeczka


Przygotowujemy galaretkę: porzeczki miksujemy blenderem z cukrem pudrem. Żelatynę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z minimalną ilością wody. Do gorącej żelatyny dodajemy łyżkę porzeczek, mieszamy. Dodajemy kolejną łyżkę i znów mieszamy. Dodajemy do pozostałych porzeczek i mieszamy dokładnie. Przelewamy po równo do czterech pucharków. Odstawiamy do lodówki na czas przygotowania musu czekoladowego.
Przygotowujemy mus: czekoladę mleczną, gorzką i masło rozpuszczamy razem w kąpieli wodnej, mieszając co jakiś czas, aby utworzył się gęsty, błyszczący sos czekoladowy. Odstawiamy do lekkiego przestudzenia. Żelatynę rozpuszczamy z minimalną ilością wody w kąpieli wodnej, gdy żelatyna będzie rozpuszczona, łączymy ją z przestudzoną czekoladą w taki sam sposób, jak wcześniej z porzeczkami (do żelatyny dodajemy dwie łyżki czekolady, po czym łączymy masę z resztą czekolady). Do masy dodajemy żółtka, białka ubijamy na sztywno. Pianę z białek delikatnie łączymy z masą czekoladowo-jajeczną. Śmietankę ubijamy w oddzielnej misce na sztywno-łączymy bardzo delikatnie z resztą masy. Przelewamy na stężałą galaretkę, wyrównujemy. Odstawiamy do lodówki na 3-4 godziny. Dekorujemy oprószając deser kakao i układając na wierzchu owoce porzeczki.

Smacznego :)


niedziela, 19 lipca 2015

Sernik z czereśniami i kokosową kruszonką


Klasyczny, waniliowy sernik na maślanym kruchym cieście z czereśniami lekkim twistem w postaci kokosowe kruszonki, która zaskakująco dobrze łączy się z resztą ;) Owoce można w zasadzie zamienić na każde inne, takie jak maliny czy jagody-ja miałam akurat w lodówce lekki nadmiar czereśni ;)


SKŁADNIKI:
(foremka o wymiarach 15x20)

KRUCHY SPÓD

130 g masła
100 g mąki pszennej
100 g cukru

MASA SEROWA

500 g twarogu, zmielonego trzykrotnie
3/4 szklanki cukru
3 jajka
3 łyżki śmietanki 36%
łyżka mąki pszennej
łyżka ekstraktu z wanilii
200 g czereśni, odpestkowanych i pokrojonych na połówki

DODATKOWO

garść wiórków kokosowych


Foremkę smarujemy masłem. Wszystkie składniki na spód siekamy w malakserze (można też szybko wyrobić ręcznie). Połową ciasta wylepiamy dno foremki, drugą część mieszamy z wiórkami kokosowymi. Foremkę i pozostałe ciasto odkładamy do zamrażarki. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Foremkę z ciastem wkładamy do piekarnika i pieczemy około 20 minut w 180 stopniach. 
Ser miksujemy krótko z cukrem. Dodajemy po jednym jajku, miksując po każdym dodaniu. Dodajemy śmietankę, mąkę i ekstrakt, szybko miksujemy. Wylewamy masę na gorący podpieczony spód. Na wierzchu układamy czereśnie. Ścieramy pozostałe zamrożone ciasto na czereśnie. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, po 5 minutach obniżamy temperaturę do 160 stopni i pieczemy 40 minut. Studzimy w uchylonym piekarniku, po czym chłodzimy w lodówce (najlepiej przez całą noc).

Smacznego :) 



sobota, 18 lipca 2015

Tort morelowy



Nigdy nie czekam z utęsknieniem na morele... Na truskawki, jagody czy maliny owszem :) Za punkt honoru postawiłam sobie tego lata upiec coś z morelami! I tak powstał ten tort :) Migdałowy biszkopt, krem z kawałkami moreli w syropie i maślany krem morelowy-czy to nie brzmi wspaniale? :) Udekorowany bardzo skromnie, połówkami owoców, oczywiście możecie zaszaleć i udekorować jak tylko chcecie, ja w te upały nie miałam siły nic wymyślać ;)


SKŁADNIKI:

BISZKOPT MIGDAŁOWY
(tortownica o średnicy 18 cm)

4 jajka
3/4 szklanki cukru trzcinowego (można użyć białego)
3/4 szklanki mąki pszennej
50 g zmielonych na mąkę migdałów
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

KREM Z KAWAŁKAMI MORELI

400 g moreli
4 łyżki cukru trzcinowego (można użyć białego)

400 g mascarpone, schłodzonego
100 g gęstego jogurtu greckiego
łyżka cukru pudru

MORELOWY KREM MAŚLANY

300 g masła, w temperaturze pokojowej
2 jajka
pół szklanki cukru (użyłam białego)
5 łyżek pozostałego syropu z moreli

DODATKOWO

kilka moreli, odpestkowanych i pokrojonych na połówki


Dno tortownicy o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Jajka (w całości) ubijamy z cukrem przez 10 minut, aż masa potroi objętość i będzie bardzo jasna i puszysta. Do ubitych jajek przesiewamy mąkę z proszkiem i dodajemy migdały. Delikatnie mieszamy rózgą kuchenną do połączenia. Ciasto przekładamy do tortownicy i pieczemy przez 40 minut w 180 stopni. Po upieczeniu studzimy, najlepiej przez całą noc.
Przygotowujemy morele w syropie: do garnka z grubym dnem wkładamy wypestkowane morele i zasypujemy je cukrem. Gotujemy na małym ogniu, aż owoce puszczą sok i lekko się rozpadną. Studzimy całkowicie i schładzamy w lodówce.  Morele odsączamy całkowicie z syropu, syrop odstawiamy.
Gdy morele są już schłodzone ubijamy mascarpone na wysokich obrotach, aż będzie puszyste i kremowe. Dodajemy jogurt i cukier, ubijamy do połączenia. Dodajemy kawałki moreli, mieszamy szpatułką. Krem chowamy do lodówki do czasu, aż będziemy go używać.
Przygotowujemy krem maślany: jajka ubijamy z cukrem w kąpieli wodnej, aż masa potroi objętość a cukier się rozpuści. Masło ubijamy w oddzielnej misce, aż będzie jasne i puszyste. Ciągle ubijając, dodajemy do masła po łyżce masy jajecznej, ubijamy jeszcze przez minutę. Na koniec dodajemy po łyżce syrop z moreli. Krem umieszczamy w lodówce.
Składamy tort: biszkopt kroimy na trzy blaty. Pierwszy blat układamy na paterze, skrapiamy go syropem z moreli, rozsmarowujemy na nim połowę kremu z kawałkami moreli, przykrywamy drugim blatem, powtarzamy poprzednie kroki. Boki i wierzch tortu smarujemy kremem maślanym-najpierw tworzymy tzw crumb coat, czyli cienką warstwę kremu, która pokryje cały tort. Tort chłodzimy w lodówce przez pół godziny, aż krem zesztywnieje. Wyjmujemy z lodówki i pokrywamy resztą kremu. Dekorujemy połówkami moreli.

Smacznego :)