czwartek, 25 czerwca 2015

Sernik wiśniowy na zimno


Niedawno zepsuł mi się piekarnik... Przekopałam cały Internet w poszukiwaniu przepisów na ciasta bez pieczenia i kupiłam mnóstwo biszkoptów ;) Na szczęście reakcja serwisu była niemal błyskawiczna i po dwóch dniach piekarnik znowu cały i zdrów :) 

Sernik, który dzisiaj Wam pokazuję, jest jeszcze z czasu bez piekarnika. Najprostszy z możliwych-to tylko biszkopty, twaróg, śmietana kremówka i galaretka wiśniowa-dekoracja może być dowolna, ja wybrałam ubitą śmietankę i świeże wiśnie. Polecam, jeśli kiedyś zepsuje się Wam piekarnik, albo po prostu-na upalny dzień :)


SKŁADNIKI:
(na tortownicę o średnicy 18 cm)

SPÓD 

okrągłe biszkopty (około 8 sztuk), można też użyć biszkoptów podłużnych

MASA SEROWA

450 g sera białego, zmielonego trzykrotnie
2 galaretki wiśniowe (do sernika wykorzystamy 2/3 tej ilości galaretki)
250 ml śmietany 36% 

DODATKOWO

reszta galaretki wiśniowej
150 ml śmietany 36%
łyżeczka cukru pudru
kilka wiśni

Dno tortownicy o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia. Biszkopty układamy na dnie. 
Dwie galaretki rozpuszczamy w 1,5 szklanki gorącej (nie wrzącej!) wody, odstawiamy do ostudzenia. 
Ser mieszamy ze szklanka ostudzonej galaretki, mieszamy do połączenia. Śmietankę ubijamy na sztywno, a następnie DELIKATNIE mieszamy z masą serową. Wylewamy masę na biszkopty, wyrównujemy wierzch szpatułką. Wstawiamy do lodówki, czekamy aż lekko stężeje. Na wierzch wylewamy resztę galaretki. Chłodzimy w lodówce przez 3-4 godziny (lub przez całą noc). 
Schłodzony sernik wyjmujemy z tortownicy (oddzielamy sernik od brzegów formy ostrym nożem), dekorujemy rozetkami śmietany ubitej z łyżeczką cukru pudru i wiśniami.

Smacznego :)




środa, 17 czerwca 2015

Torcik czekoladowy z truskawkami


Miałam ostatnio ochotę na coś niezbyt słodkiego, prawie wytrawnego... oczywiście z truskawkami ;) Mocno czekoladowe, wilgotne ciasto, które zrobiłam, okazało się strzałem w dziesiątkę! Nie jest to typowy wypiek, swoją strukturą przypomina trufle z gorzkiej czekolady. Pod czekoladowym ganaszem kryje się cienka warstwa dżemu truskawkowego, ozdobione jest prosto: całymi truskawkami i czekoladowymi zygzakami :) Ciasto jest banalne w wykonaniu, pod warunkiem, że ubite białka wmieszamy do masy delikatnie, z wyczuciem. Polecam użyć jak najlepszej jakościowo czekolady (minimum 80% kakao), to zagwarantuje głęboki, intensywny smak :)


Składniki:
(tortownica o średnicy 18 cm) 

CIASTO

200 g gorzkiej czekolady
150 g masła
1/4 szklanki cukru
2 łyżki mąki
4 małe jajka

CZEKOLADOWE ZYGZAKI

50 g gorzkiej czekolady

GANASZ CZEKOLADOWY

150 g gorzkiej czekolady
150 g śmietany kremówki
1 łyżka masła

DODATKOWO

3 łyżki dżemu truskawkowego
truskawki, do dekoracji


Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Czekoladę łamiemy na kawałki, rozpuszczamy wraz z masłem w kąpieli wodnej, mieszając, aż masa się połączy i będzie gładka. Do lekko przestudzonej masy wbijamy żółtka, dodajemy mąkę i mieszamy do połączenia. Białka ubijamy na sztywno, dodając stopniowo cukier. Gdy piana będzie sztywna i błyszcząca, DELIKATNIE dodajemy ją do ciasta (najlepiej w trzech turach). Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut (ciasta nie należy przepiec-pod koniec pieczenia wbijamy patyczek w środek, sprawdzamy, czy po wyjęciu na patyczku nie ma surowego ciasta-jeśli nie, od razu wyjmujemy). Studzimy.
Czekoladowe zygzaki: czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, czekamy aż lekko zgęstnieje i przekładamy do rękawa cukierniczego z tylką z małą, okrągłą końcówką. Na arkusz papieru do pieczenia wyciskamy zygzaki, odstawiamy do zastygnięcia. Zdejmujemy z papieru za pomocą noża, odkładamy na talerzyk (można umieścić zygzaki w lodówce, aby stwardniały).
Przygotowujemy ganasz: wszystkie składniki rozpuszczamy razem w kąpieli wodnej, mieszamy do połączenia.Odstawiamy. Torcik smarujemy cienką warstwą dżemu truskawkowego. Gdy ganasz lekko zgęstnieje, polewamy nim ciasto. Zanim masa zastygnie układamy na wierzchu odszypułkowane truskawki (do góry nogami ;)) i wbijamy w polewę czekoladowe zygzaki.

Smacznego :)




wtorek, 9 czerwca 2015

Semifreddo z musem rabarbarowo-truskawkowym i bezami


Semifreddo to włoski deser, bardzo prosty w przygotowaniu (nie wymaga użycia sorbetiery), który powinien być podawany na wpół zmrożony-zachowuje wtedy konsystencję aksamitnego musu. Wersje przepisu są niezliczone, mój zawiera w sobie tylko śmietanę kremówkę, pokruszone bezy i sos truskawkowo-rabarbarowy, więc jest banalny w wykonaniu :) Mleko i przetwory mleczne są źródłem łatwo przyswajalnego wapnia, wysokowartościowego białka i witamin z grupy B oraz witamin A i D, dlatego należy wykorzystać ich różnorodność i tworzyć z nich nie tylko wytrawne dania, ale i pyszne, orzeźwiające desery!  


Składniki:
(tortownica o średnicy 20 cm)

BEZY*

1 białko
cukier (odmierzyć objętościowo dwa razy tyle, co białek)

SOS RABARBAROWO-TRUSKAWKOWY

2 łodygi rabarbaru
szklanka truskawek
3 łyżki cukru

MASA ŚMIETANKOWA

1 l śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru

DODATKOWO

kilka truskawek
kilka czereśni
ewentualnie świeże kwiaty (ja wykorzystałam kwiaty czarnego bzu, dokładnie umyte i osuszone)




Dno i boki tortownicy wykładamy folią spożywczą.
Pieczemy bezy: Piekarnik nagrzewamy do 90 stopni z termoobiegiem. Białka wlewamy do miarki (może to być słoik, szklanka, lub jakikolwiek pojemnik), przelewamy je do miski. Tą samą miarką odmierzamy dwa razy tyle cukru, odkładamy na bok. Białka ubijamy na sztywno, dodajemy stopniowo cukier, po dodaniu całego cukru ubijamy masę jeszcze przez 2-3 minuty, aż będzie lśniąca. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego z tylką w kształcie gwiazdki, wyciskamy malutkie beziki na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy około 30 minut w 90 stopniach (aż bezy będą suche). Studzimy,
Przygotowujemy sos: rabarbar i truskawki kroimy, wrzucamy do garnuszka z grubym dnem, zasypujemy cukrem i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem, aż owoce się rozpadną.Studzimy, wkładamy do lodówki.
Przygotowujemy masę śmietankową: zimną śmietanę ubijamy z cukrem pudrem na wysokich obrotach miksera, aż będzie sztywna. Do ubitej śmietany dodajemy pokruszone bezy (kilka zostawiamy do dekoracji). Przekładamy 3/4 masy do tortownicy. Sos wlewamy po łyżce, za każdym razem lekko mieszając ze śmietaną, aby utworzyły się wzorki (nie mieszamy dokładnie, żeby śmietana całkiem nie połączyła się z sosem). Gdy dodamy całość sosu rozsmarowujemy resztę śmietanki na wierzchu, wyrównujemy. Wkładamy do zamrażarki na 2 godziny. Po tym czasie deser jest lekko zmrożony (jeśli wolicie, można go mrozić dłużej) i gotowy do podania. 
Ozdabiamy wierzch semifreddo pozostałymi bezami i owocami.

*Pierwszy raz pieczesz bezy? Zajrzyj tutaj :)

Smacznego :)






niedziela, 7 czerwca 2015

Tort bezowy z kremem różanym i truskawkami


Pyszny, orzeźwiający letni deser-tort bezowy z kremem z sera twarogowego z mascarpone, z dodatkiem wody różanej i skórki z cytryny. Ozdobiony oczywiście truskawkami :) Czy się to komuś podoba, czy nie-truskawki będą na blogu często-w końcu tak krótko są z nami! A co do tortu-spróbujcie, woda różana i skórka cytrynowa zaskakująco dobrze komponują się z bezą :)


Składniki:

BLATY BEZOWE* (dwa blaty, każdy o średnicy 21 cm)

4 białka
cukier (odmierzyć dwa razy tyle, ile białek)
łyżka soku z cytryny
łyżka mąki ziemniaczanej


KREM RÓŻANY

400 g białego sera (zmielonego trzykrotnie)
250 g sera mascarpone
1/2 szklanki cukru pudru
skórka starta z jednej cytryny
2 łyżki wody różanej (lub 1 łyżeczka ekstraktu różanego)


DODATKOWO

około 300 g truskawek, pokrojonych wzdłuż na połówki


Piekarnik nagrzewamy do 90 stopni. Na dwóch arkuszach papieru do pieczenia odrysowujemy koła o średnicy 21 cm. 
Białka wlewamy do miarki (może to być słoik, szklanka lub jakikolwiek inny przezroczysty pojemnik), następnie przelewamy je do misy miksera. Za pomocą tej samej miarki odmierzamy dwa razy więcej cukru, niż białek. Ubijamy białka na sztywna pianę (można dodać szczyptę soli), a następnie dodajemy stopniowo cukier (najlepiej po łyżce, czekając, aż poprzednia porcja cukru zostanie roztarta przez mikser). Gdy cały cukier zostanie dodany, miksujemy masę jeszcze kilka minut, aż będzie lśniąca i sztywna. Dodajemy sok z cytryny i mąkę i miksujemy do połączenia. Masę bezową rozdzielamy równo pomiędzy dwa wcześniej narysowane okręgi, rozsmarowujemy na papierze do pieczenia i wkładamy do nagrzanego do 90 stopni piekarnika, pieczemy około 1 godziny, aż beza będzie chrupka z zewnątrz. Całkowicie studzimy.
Przygotowujemy krem: ser twarogowy i mascarpone ucieramy z cukrem pudrem na gładką, puszystą masę. Dodajemy startą skórkę z cytryny i wlewamy wodę różaną, miksujemy do połączenia. Krem chłodzimy przez około godzinę w lodówce, aż zgęstnieje. 
Składamy tort: dolny blat bezowy układamy na paterze, rozsmarowujemy na nim grubą warstwę kremu. Przykrywamy drugim blatem. W krem wciskamy połówki truskawek, rozcięciem do zewnątrz. Tort należy podać jak najszybciej po przygotowaniu.

*Pierwszy raz pieczesz bezy? Zajrzyj tutaj :)

Smacznego :)


środa, 3 czerwca 2015

Torta Margherita


Torta Margherita to tradycyjne ciasto ze słonecznej Italii-każda włoska babcia ma na nie swój własny przepis :) Przepis, który zobaczycie u mnie, dostałam od koleżanki, Małgosi (a właściwie Margherity ;)), która dostała go od swojej (włoskiej, a jakże!) babci :) Torta Margherita to wypiek bardzo podobny do naszego polskiego biszkoptu-sekret polega na duuużej ilości żółtek. Jeśli macie dużo żółtek (na przykład pozostałości po robieniu cytrynowej babki), to tak właśnie możecie je spożytkować :) Nie jest to wykwintny wypiek, raczej ciasto do herbaty, kawy lub szklanki mleka-ale takie też są potrzebne, prawda? :)


Składniki:
(tortownica 21 cm średnicy)

50 g masła
6 żółtek
3 jajka
3/4 szklanki cukru
80 g mąki pszennej
90 g mąki ziemniaczanej
skórka starta z 1 cytryny

Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni z termoobiegiem, dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, a boki smarujemy masłem. Masło roztapiamy na wolnym ogniu i studzimy. Żółtka, jajka i cukier ubijamy na wysokich obrotach miksera, aż masa potroi swoja objętość i będzie jasnożółta. Do masy jajecznej przesiewamy mąki,dodajemy skórkę z cytryny, mieszamy delikatnie rózgą kuchenną. Do ciasta wlewamy rozpuszczone masło, mieszamy delikatnie do połączenia. Ciasto wlewamy do tortownicy, pieczemy 40 minut w 170 stopniach. Studzimy w otwartym piekarniku, całkowicie ostudzone ciasto oprószamy cukrem pudrem, dekorujemy plastrami cytryny (ja użyłam galaretek cytrynowych).

Smacznego :)


wtorek, 2 czerwca 2015

Migdałowa tarta z budyniem i truskawkami


Wczoraj po powrocie do domu czekała na mnie łubianka wspaniałych, aromatycznych truskawek :) Niewiele myśląc, zabrałam się za robienie tarty! Niedawno pokazywałam Wam moją tartę z creme patissiere i karmelizowanym jabłkiem, ale ta jest z pewnością bardziej odpowiednia na sezon letni, który już przecież nadchodzi wielkimi krokami :) Aby nadać tarcie troszkę innego smaku, do ciasta dodałam zmielone migdały zamiast części mąki, do kremu dodałam łyżkę amaretto i ozdobiłam ją listkami mięty, możecie zrobić to samo lub wymyślić własne dodatki-ziarenka wanilii to równie dobry pomysł :) 

Składniki: 
(forma do tarty o średnicy 20 cm, ja użyłam tortownicy 20 cm)

KRUCHE CIASTO

100 g mąki pszennej
110 g masła, zimnego
50 g zmielonych migdałów
30 g cukru pudru
1 żółtko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

KREM MIGDAŁOWY

400 ml mleka
4 żółtka
3/4 szklanki cukru
20 g mąki pszennej
20 g mąki ziemniaczanej
łyżka likieru amaretto

DODATKOWO

około 300 g truskawek, pokrojonych w ćwiartki
listki mięty


Przygotowujemy kruche ciasto: wszystkie składniki siekamy w malakserze, aż połączą się w kulę (można również posiekać nożem i szybko wyrobić). Schładzamy przez około 45 minut w lodówce. 
Gdy ciasto się chłodzi, przygotowujemy budyń: mleko zagotowujemy. Żółtka ubijamy z cukrem na puszystą, jasną masę. Dodajemy obydwa rodzaje mąki i miksujemy do połączenia. Do masy jajecznej wlewamy gorące mleko, cały czas miksując. Gdy składniki się połączą, przelewamy z powrotem do garnka i gotujemy na wolnym ogniu, cały czas mieszając. Krótko przed zagotowaniem wlewamy do budyniu amaretto, mieszamy. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy minutę, już bez mieszania. Zdejmujemy z ognia, przykrywamy folią spożywczą (tak, aby folia dotykała budyniu) i studzimy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, formę do tarty natłuszczamy kawałkiem masła. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na średnicę większa, niż foremki. Przenosimy ciasto na natłuszczoną foremkę, dokładnie wyklejamy brzegi, zbędne ciasto odkrajamy nożem. Dziurkujemy spód nożem. pieczemy około 20 minut w 180 stopniach, do zezłocenia. Studzimy.  
Na wystudzone ciasto wykładamy budyń, dekorujemy pokrojonymi truskawkami i miętą.

Smacznego :)